 |
Twierdza Zaknafeina Twierdza wyobraźni...
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
gazil
Cień
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: loren
|
Wysłany: Śro 11:04, 23 Maj 2007 Temat postu: grupy zorganizowane w warhammerze? |
|
|
spotkaliście się kiedyś z bardzo nietypową grupą zorganizowaną?
a może macie na to jakieś pomysły?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Meaglar
Tancerz Miecza
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 21:35, 24 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Kiedyś myślałem już o tym, jakby urozmaicić sesje WFRP.
1. Grupa cyrkowców lub trubadurów. Na sesji pokazywaliby swe umiejętności w jakże miłej, piwnej atmosferze.
2. Grupa oszustów. Kłamstwo, sztylet, złote korony. Zakochana baronówna, rycerz bez skazy. Napad na dyliżans. Kradzież Gwiezdnego Młota i inne cuda tego świata.
3. Grupa zielonoskórych. Czarny ork - przywódca. Jakieś dzikie orki, gobliny. Polowanie na ludzi itd.
Uwaga: wymaga co najmniej czterech beczek krasnoludzkiego trunku.
P.S. Jeśli źle zrozumiałem temat, to proszę o oświecenie, bo do końca nie rozumiem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gazil
Cień
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: loren
|
Wysłany: Pią 17:49, 25 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
dobrze zrozumiałeś.
ja kiedyś myślałem o obrońcach smoków, po prostu grupka psycholi którzy mają wąty do każdego kto posiada oręże mogące skrzywdzić smoka, oczywiście grupa jest na tyle liczna że pechowiec na którego by padło miałby niemały problem w walce z nimi, czy nawet cała drużyna, jedyna możliwość to ucieczka, jednak oni będą gonić gracza czy też całą drużynę, myślałem żeby zrobić taką sesje ale mi przeszło, aczkolwiek grupa mi się podoba
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Meaglar
Tancerz Miecza
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 12:22, 26 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Co znaczy według Ciebie broń mogąca skrzywdzić smoki?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nojumi
Poziom 7

Dołączył: 06 Sie 2005
Posty: 230
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Vast Nothingness of Space
|
Wysłany: Sob 13:29, 26 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Pewnie wzoruje sie na 3 czesci o ile mnie pamiec nie myli sagi o Gotreku i Feliksie, o tytule zabojca smokow. Tamtez okazuje sie ze miecz feliksa zostal wykuty na zgube smokom (Feliks 'donosi' miecz jakiemus zakonowi, od 1 tomu - zbioru opowiadan).
1 wariant przerabialem kiedys Meaglar
gazil rozumiem ze ta grupa tylko czysto teoretyczie by sie zajmowala tepieniem takich osob bo niby jak by mieli dowiedziec sie jaka bron ma takie wlasciwosci, ze juz nie wspomne o zlokalizowaniu jej oraz wlasciciela.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gazil
Cień
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: loren
|
Wysłany: Nie 20:58, 27 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
a czy ja powiedziałem że grupa ma być inteligentna? duży miecz? to bardzo rani, moze zranić smoka, wiec trzeba sie pozbyć tego zagrożenia, rozumiecie mnie juz lepiej? ;> ocenianie po gabarytach broni
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Meaglar
Tancerz Miecza
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Nie 21:15, 27 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Takich szajbusów jest akurat pod dostatkiem w świecie warhammera.
Biczownicy, fanatycy. Wszyscy, kierowani szaleństwem swojej "jedynej, prawdziwej" wiary przemierzają świat niszcząc wszystko co "złe" na swojej drodze.
A w poszukiwaniu smoka ta niezbyt inteligentna drużyna musiałaby się trochę nachodzić, choć przewiduję, że prędzej trafiła by na bardziej inteligentnych mutantów.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nojumi
Poziom 7

Dołączył: 06 Sie 2005
Posty: 230
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Vast Nothingness of Space
|
Wysłany: Pon 5:46, 28 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
W pelni sie zgadzam z Meaglarem. Pomysl coz, nieco dziwny, ale pasujacy do swiata mlotka, pytanie tylko ile ta grupa pozyje (Bo zakladam ze wielkich mieczy nie nosza wiesniacy).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gazil
Cień
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: loren
|
Wysłany: Pon 20:30, 28 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
jejku jej, grupa nie szuka smoków, oni smoka na oczy nie widzieli, tylko czczą go jak kiedyś czczono złotą krowę, i chodząc grupą 15-20 chłopa są w stanie zagrozić kazdemy kto posiada miecz dwuręczny, halabarde, czy chociazby wygląda groźnie, zgadzam sie że fanatyków jest wiele, a mi podszedł taki rodzaj, teraz juz rozumiecie o co mi chodzi?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nojumi
Poziom 7

Dołączył: 06 Sie 2005
Posty: 230
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Vast Nothingness of Space
|
Wysłany: Wto 0:19, 29 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Rozumiem, akurat sie zebralo 20 fanatykow, odpowiednikow naszych 'zielonych'. Tylko Ty chyba nie rozumiesz, ze jezeli beda miec dymy do kazdego z wieksza bronia, to dosc szybko trafia na takiego z przyjaciolmi. Ci przyjaciele tez pewnie beda mieli duze bronie, do tego moze jakies doswiadczenie bojowe, albo beda pochodzic z kisleva czy norski. Albo beda to krasnoludy. Bez ofiar smiertelnych po obu stronach sie nie obedzie, wiec grupa zostanie nieco uszczuplona. W dodatku rozejdzie sie plotka o jakis wariatach zagrazjacych ludnosci. I juz owi fanatycy maja na karku lowcow czarownic. Ci wprawdzie nie nosza duzej broni, ale nie beda miec problemow z wyeliminowaniem tej grupy z zycia publicznego. Napisze to po raz kolejny nie ten swiat. Jeszcze w realiach 2 edycji warhammera ta grupka moze istniec przez kilka miesiecy, bo wymiar prawa jest nieco zajety uporzadkowywaniem imperium. A teraz mi jeszcze napisz w ktorym miejscu imperium mialaby wystepowac ta banda. Bo caly zachod i poludnie odpada. Mogla by jedynie mijac sie w lasach z resztkami hordy. A i to jest naprawde mocno naciagane, byle na sile gdzies moc wsadzic ta grupe, co by sie nie klocilo z logika mlotka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Meaglar
Tancerz Miecza
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 15:11, 29 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Cytat: |
czczą go jak kiedyś czczono złotą krowę |
Całkowicie odpada. Inkwizycja i te sprawy, a dla nich grupka 20 ludzi z wielkimi mieczami równa się grupce 20 torturowanych, a następnie spalonych na wielkich stosach ludzi.
Sam pomysł jednak z fanatykami "zabijającymi" smoki jest całkiem miły
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nojumi
Poziom 7

Dołączył: 06 Sie 2005
Posty: 230
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Vast Nothingness of Space
|
Wysłany: Śro 19:40, 30 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Dobra grupa zorganizowana byliby miejscowi kultysci chaosu, skladajacy sie z arystrokracji jak i mieszczanstwa. Oczywiscie grupa zachowywalaby jak najwiecej anonimowosci, takze wzgledem siebie (nie wiedzieliby kto jest kim, o ile nie rozpoznali by kogos, np z glosu). Kierowana bylaby przez inteligetnego i ambitnego mieszczanina, ktory w swiecie sigmara uznawany jest za gorszego juz ze wzgledu na urodzenie. Rozgoryczony, latwo ulegl zludzeniom i zainwestowal w chaos, ktory podsunal mu kultysta, wybierajac odpowiedni moment. Mieszczanin ow dotarl na szczyt miejscowego kultu, dzieki identyfikacji osob wchodzacych w jego sklad, zabijaniu i zastraszaniu ich. Jego spaczone ambicje sprawiaja, iz zaczyna planowac objecie wladzy w miescie/miasteczku...
Mozna oczywiscie rozbudowac i dorzucic drugie i trzecie dno ^^. Zakladajac ze akcja rozgrywa sie w std 2 edycji mlotka, mamy imperium tuz po inwazji chaosu. Zaleznie od polozenia geograficznego, wladze moga tracic, lub zyskiwac poparcie ludnosci i arystrokracji, dosc znacznie wplywajac na mozliwosci kultu. Grupa zorganizowana, niby nic specjalnego Ale to tylko szkielet, mozna go bowiem rozbudowac(nie mam teraz podrecznikow do mlotka zadnych wiec obedzie sie bez suchych statystyk ):
Osoby dramatu:
Rudolf Hiersl - nasz kultysta, lat 30, ponadprzecietnie inteligetny, za dnia niepozorny rzemieslnik, posiadajacy sklep przy rynku. Niby niespecjalny zawod, jednak daje mu ogromny plus, slyszy mnostwo plotek, wiesci. Nie posiada zadnych cech szczegolnych. Jezeli chodzi o psychike to jest on bardzo podejrzliwy, choc opanowany. Przyklada sie do tego co robi, zazwyczaj wczesniej to dosc dokladnie planuje. O ile tylko moze to stara sie wykonywac wszystko osobiscie. Jezeli z jakis powod nie - posyla chlopca, ktory u niego terminuje.
Sadrich von Hash - pochodzacy z wplywowej arystokratycznej rodziny burmistrz miasteczka. W srednim wieku, nie udalo mu sie uniknac ospy, ktora pozostawila po sobie slady na jego twarzy, jego humor jest raczej niskich lotow. Lubi sie wywyzszac i urzadzac pokazy sily. Wladze zyskal dzieki koneksjom, nie cieszy sie poparciem ludu, tym bardziej teraz, gdy wyslal znaczna czesc garnizonu i 'dobrowolnych' poborowych do walki z Horda. Nie wrocilo ich zbyt duzo, co takze wiaze sie ze zmniejszona przedstawicieli wladzy wykonawczej w miescie, oraz z malym wzrostem bandyctwa. Ludzie jednak zaczynaja cicho wyrazac sie niepochlebnie o Sadrichu, powstaja plotki na jego temat.
Maria Humstadt - 25-letnia wdowa, ktora przejela po swoim zmarlym rok temu mezu interesy w handlu. Nie grzeszy uroda, jest jednak dosc wplywowa osoba, ze wzgledu na fakt, iz zajmuje sie ponad polowa importu i eksportu z miasta. Posiada duzy dom z wewnetrznym ogrodem, ktory mozna z pewnoscia nazwac mala warownia. W domu znajduje sie mala kolekcja obrazow i troche ekstragawanckich mebli i przedmiotow, by mogla poczuc sie arystokratka. Wynajmuje czterech ochroniarzy (Zaeth, Mark, Hans, Nikolas) na dwoch zmianach oraz lokaja(Bill). Obaj ochroniarze sa zawsze przy niej, gdyz obawia sie o wlasne zycie (jej maz zostal porwany przez zwierzoludzi, ktorzy napadli na karawane).
Mark - nalezy do grupy kultystow 'Iesath'. Donosi Rudolfowi o poczynaniach Marii.
Bill - nalezy do grupy kultystow 'Kansi'. Donosi Rudolfowi o poczynaniach Marii[b], dzieki czemu [b]R konfrontujac jego sprawozdania ze sprawozdaniami Marka(Bill i Mark nie wiedza wzajemnie, iz sa kultystami chaosu) otrzymuje bardziej obiektywny i pozbawiony wlasnych przypuszczan obraz poczynan wplywowej wdowy.
Jednooki Roh - miejscowy pijaczyna i zawadiaka, podstarzaly, utrzymuje sie z tego co zarobil przez cale zycie. Jest tez calkiem doswiadczony w walce, oraz jest duza kopalnia plotek. Stracil prawe oko i ucho w walce z szampierzem rodziny von Harh. W zyciu odniosl tez liczne obrazenia, w wyniku czego jego szybkosc jest mocno ograniczona.
Alarik Humstadt - kultysta nalezacy do grupy Machici. Ukartowal wlasna smierc, gdyz jego mutacje zaczynaly byc widoczne. Jako wyznawca Tzentha zyskal wiele nadprzyrodzonych mocy, posiada takze zbior ksiag z arabii i ziem umarlych. Obecnie ukrywa sie w rozleglych piwnicach pod posiadloscia Mareno, gdzie Rudolf trzyma go za zamknietymi drzwiami. Alarik jest szalencem i skupia sie jedynie na studiowaniu plugawych ksiag i rozwijaniu magicznych mocy.
Miejsca akcji:
Posiadlosc Mareno - niegdys nalezaca do starego przywodcy kultu, teraz utrzymuje ja Rudolf, tam tez odbywaja sie spotkania grupy Machici. Jest to pietrowy dom w Nowym Nulln. Zostal wybudowany stosunkowo niedawno, jest bardzo rozlegly powierzchniowo, posiada tez skomplikowany system piwnic pod niemal cala posiadloscia.
Nowe Nulln - dzielnica bogaczy, w ktorej posiadlosci stykaja sie wysokimi murami.
Tawerna Wschodni Zajazd - jedna z dwoch karczm w miescie, ma tez obszerna stajnie. W piwnicy co piatek urzadzane sa walki kogutow. Tutaj tez przesiaduje Jednooki Roh.
Debowy kufel - druga, mniejsza karczma bez stajni, znajdujaca sie kolo rynku. Ceny sa tu nieco wyzsze. Rudolf poleca swojemu uczniowi wynajmowac sale w piwnicy, z ktorej jest takze wyjscie bezposrednio na ulice za karczma. Tutaj odbywaja sie spotkania grupy Kansi.
Nocny Meflar - miejsce spotkan arystrokracji i elity. Mozna sie tam dostac za odpowiednia suma. Jest to maly budynek, ceny napojow (niczego wiecej nie podaja) odstraszaja. Lokal cieszy sie jednak duza popularnoscia wsrod co bogatszych mieszkancow, gdyz wlasciciel jest dyskretny i nie interesuje sie ciemnymi interesami, ktore sa zalatwiane pod jego dachem, ani osobami, ktore je zalatwiaja. Jest to pietrowy budynek, na polaczeniu Dzielnicy Handlowej i Nowego Nulln. Tutaj Rudolf wynajmuje pokoj na pietrze, by przeprowadzac w nim spotkania grupy Iesath.
Kultysci i organizacje:
Grupa Iesath - jej czlonkowie sa przekonani ze czcza Slanesha, sklada sie ona z ludzi przecietnych, lecz wiernych kultowi. Zostala utworzona juz przez Rudolfa, ktory uwaznie dobieral jej czlonkow wsrod znanych mu 'za dnia' rzemieslnikow i profesjonalistow. W grupie czesc osob sie mniej wiecej orientuje kim moga byc inni, nikt zas nie wie kim jest jej przywodca(Rudolf). To czlonkow tej grupy uzywa do podstawowych lecz prostych zadan, takich jak wypytywanie o rozne rzeczy, czy sledzenie. Wybral jako miejsce spotkan Nocny Meflar gdyz chce by prosci czlonkowie grupy poczuli sie kims lepszym.
Grupa Kansi - czlonkowie tej grupy, takze sa przekonani ze swoimi czynami przysparzaja chwaly Slaneshowi. W jej sklad wchodza osoby o przydatnych koneksjach, czy pelniacy wazne funkcje we wladzach miasta. Tutaj panuje calkowita anonimowosc, grupa zostala utworzona jeszcze przez poprzedniego przywodce kultystow, pod ktorego podszywa sie Rudolf, uzywajac grupy w tym samym celu.
Grupa Machici - czlonkowie tej grupy czcza Tzentha, pana magii i zmian. W wiekszosci czlonkowie tej grupy byli w niej jeszcze za starego przywodcy (oczywiscie nie wiedza o zmianie jaka nastapila na tym miejscu). U czesci pojawily sie juz widoczne mutacje, co w polaczeniu z szantazem Rudolfa sprawia, iz nie maja juz odwrotu od chaosu. Naleza do niej najbardziej wplywowe jednostki, oraz profesjonalni zabojcy i zlodzieje, ktorych skusil chaos.
Spolka Handlu Wszelakiego Amar - spolka utworzona jeszcze przez Alarika Humstadta, w jej sklad wchodzi kilkunastu kupcow i rzemieslnikow z calego miasta. Jeszcze za jego 'zycia' dzieki sprytnym machinacjom, cala wladza przeszla w jego rece. Teraz kieruje nia Maria Humstadt.
Plotki:
- Alarik wcale nie umarl, mial po prostu dosc tlustej zony i zwial do Talabheimu.
- Sadrich von Hash zaklada sie z arystokratami o zycie obywateli.
- Maria znalazla sobie nowego kandytata na meza, w postaci zamoznego arystokraty.
- W lesie na polnocy widziano zwierzoczleki.
- W Nocnym Meflarze rozprowadzaja nielegalne substancje z Bretonii i Tilei, wladza jednak niczego w tej sprawie nie robi, bo sama z nich korzysta.
- Posiadlosc Mareno zaczyna sie zamieniac w ruine, a i starego Mufla dawno nie widziano. Moze dziwak umarl? Ponoc trzymal skarby zgromadzone przez cale zycie w piwnicy pod posiadloscia.
- Chlopcy nie wracaja, poniewaz pognali za Horda az na Kislev.
- Niedlugo ceny pozywienia spadna, bo Imperator podpisal porozumienie w tej sprawie z Bretonia i Marienburgiem.
To i owo, czyli o co w tym wszystkich chodzi
To tylko moja propozycja, by sie ktos nie trzymal ram. Ogolnie zakreslilem dosc sporo szczegolow, nie wszystkie trzeba wykorzystywac, w koncu to tylko watek poboczny odnosnie grupy zorganizowanej, a nie pomysl na scenariusz. Wydaje mi sie ze ogolne zalozenia widac dosc dobrze z tego co napisalem powyzej, totez skupie sie na szczegolach.
- Alarik jest dosc poteznym magiem, ktorego Rudolf trzyma jako 'bron zapasowa' gdyby cos zaczelo mu zagrazac, lub jego plan sie nie powiodl. Bedzie go jednak uzywal dopiero w ostatecznosci, gdyz zdaje sobie sprawe, ze jest on nieobliczalny.
- Dodatkowa grupe Rudolf wprowadzil po to by sie lepiej orienotwac co sie dzieje w miescie, przygotowac propagande pod przejecie wladzy, oraz by wczesniej sie dowiedziec, gdyby ktos planowal zamach na jego zycie.
- Rudolf ma kilku agentow z wszystkich grup w ratuszu.
- Huh cos jeszcze? Moze sam wymysl
Zaczepienie:
Tu juz inwencje pozostawiam wam, moze to byc zwiazane z Maria, burmistrzem, kims zupelnie mniejszym, przypadkowym zdarzeniem w ktorejs z lokacji, czy po prostu w czasie pobytu graczy zaczyna dochodzic do przejmowania wladzy. Oczywiscie sa tez inne mozliwosci
Ja bym jeszcze troche pomyslal i wprowadzil dodatkowe dwa dna, jedno z tym, ze teraz ktos chce zrobic dokladnie to samo co zrobil wczesniej Rudolf, jednak jest od niego mniej zdolny. Drugie zas dotyczyloby burmistrza i jego niecnych wystepkow (niekoniecznie zwiazanych z chaosem, raczej niemoralne zachowania, bawienie sie ludzkim zyciem etc).
No i teraz to w miare wyglada :F Mozna wplesc w przygode celem oderwania sie na chwile od glownego motywu kampanii
Wiem ze nia mam zdolnosci Totez krytyka bedzie zbedna, ale ucieszy mnie, jezeli ktos wytknie jakies bledy, lub cos poprawi (bledow oczywiscie nie ma XD).
EDIT:
Po odczekaniu chwili przeczytalem jeszcze raz (bo napisalem wstep i z rozpedu od razu reszta wyszla ) i nie widze jakis wiekszych niedociagniec. Moze i nie przekazalem glownej mysli czy paru szczegolow, ale glupi nie jestescie i sobie je sami dorobicie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gazil
Cień
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: loren
|
Wysłany: Czw 21:18, 31 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
ależ ja się zgadzam iż grupa trafiłaby na takich którzy by ich odpowiednio potraktowali
co do świętej inkwizycji też się zgadzam,
jednak główny zamysł polega na tym żeby mistrzując urozmaicić graczą czas i sprawdzić jak dobrze się chowją-uciekając
a mordowanie smoków zostaw w spokoju !
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nojumi
Poziom 7

Dołączył: 06 Sie 2005
Posty: 230
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Vast Nothingness of Space
|
Wysłany: Czw 21:35, 31 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Cytat: |
jednak główny zamysł polega na tym żeby mistrzując urozmaicić graczą czas i sprawdzić jak dobrze się chowją-uciekając |
Eeee, to rozgrywka w mlotka nie polega wlasnie na tym? Na chowaniu sie, uciekaniu, kombinowaniu, walce o przezycie? Nie bedac wybrancami Bogow (a w mlotku nimi sie nie jest, nawet jest to napisane w podreczniku do drugiej edycji dla graczy bodajze), biorac udzial w przygodach i robiac sobie wrogow trudno dlugo przezyc IMHO odskoczniaw mlotku byloby kilka chwil sielanki, na tyle dlugich, by gracze przestali podejrzewac iz to jakis podstep. A wtedy oczywiscie ich zabijamy ^^
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gazil
Cień
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: loren
|
Wysłany: Sob 21:30, 02 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
chciałbym żebyś mi poprowadził sesje, chciałbym zobaczyć ten Twoj perfekcyjny mroczny świat.
ale zauważ że jeśli gracze siedzą w karczmie i nie chcą sie z niej ruszyc to co? dach im na łeb zawalisz bo to świat chowania ucikania i kombinowania?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez gazil dnia Wto 20:43, 05 Cze 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nojumi
Poziom 7

Dołączył: 06 Sie 2005
Posty: 230
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Vast Nothingness of Space
|
Wysłany: Nie 0:09, 03 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Dla mnie rpg to zarowno dobry mg jak i dobzi gracze, mam juz za soba dawno etap gdy gralem z tym kto akurat byl. Dla mnie o ile gracze i mg nie beda inteligetni, nie beda odgrywac rol, nie beda sie trzymac logiki oraz nie beda znac dobrze realiow danego settingu, nie bedzie udanej sesji. Dlatego po prostu nie wezme w niej udzialu.
Tepi gracze, ktorzy siedza w karczmie i nie chca sie z niej ruszyc. Zbieram swoje rzeczy i wychodze.
Cytat: |
chciałbym żebyś mi poprowadził sesje, chciałbym zobaczyć ten Twoj perfekcyjny mroczny świat. |
Jak pisalem wyzej, nie kazdy gracz bedzie u mnie gral, ba, nawet wiekszosc nie ma szans. Nie robie za caritas by uczyc jak aktywnie uczestniczyc w inteligetnej rozgrywce, zamiast profanowac rpg swoja osoba oraz sposobem gry. O ile uwazasz ze jestes w stanie sprostac wymaganiom, chetnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|